|
Nie będę oryginalny. Mój główny faworyt do medalu to Hiszpania - może ze względu na grę Torresa, Villi, Casillasa i spółki. Ich grupa też zbyt silna nie jest. Ponadto kibicować będę Słowenii ze względu na Kirma - z Algierią mogą wygrać (w końcu to nie WKS), z USA powalczyć. Zobaczymy.
Natomiast jak najgorzej życzę Korei z Południa i zastanawiam się, jak im wypadnie Mundial zupełnie bez pomocy arbitrów. Argentyna i Nigeria powinny pokazać im miejsce w szyku (oby tylko "Boski Diego" nie namieszał zbytnio w kadrze - już Pekerman był dużo lepszym trenerem). Ostatnia sprawa - czy sędziowie będą "na chama" pchali RPA (przed 2002 r. takie pytanie byłoby skandalem, ale teraz)? Jak wam się wydaje?
|