Nie zdziwiłbym się jakby Grecja znów namieszała. Przy ich dyscyplinie taktycznej Nigeria i Korea Płd wydają się im nie groźne. Przy lekkim szczęściu z Argentyną są wstanie nawet wygrać swoją grupę, a dalej już wszystko się może wydarzyć
Ja jak zawsze będę kibicował Francji. Jest niesmak wokół tej drużyny, lecz czy przez Henry-ego mam się od nich odwrócić? Liczę, że i tym razem astrologia będzie sprzymierzeńcem Domenecha i Francja zdziała coś na mistrzostwach

Choć ich grupa przypomina mi grupę z 2002 roku (Senegal-RPA, Dania-Meksyk, Urugwaj-Urugwaj), a pamiętamy jak wtedy się skończyło;/
Coś czuję, że i tym razem mistrzostwa nie zdobędzie drużyna grająca piękny football;/