|
Patrząc na nasze zakupy do klubu na przestrzeni ostatnich lat i poziom zapotrzebowania manifestowany na tym forum to można czasem odnieść wrażenie ,że co pół roku do drużyny powinno dołączać 5-6 nowych piłkarzy. Klub z naszym zadłużeniem i z naszym budżetem musi oglądać tysiąc razy każdą złotówkę dlatego , w moim przekonaniu ,Cupiał mając na względzie dobro tego klubu i deklarowane do niego przywiązanie , powinien całą politykę transferową zacząć od budowania pionu zajmującego się pozyskiwaniem piłkarzy, fachowców zdolnych robić to w sposób odpowiedzialny. Ludzi mogących włożyć cały trud i wiedzę w przygotowanie transferu piłkarza ,który będzie się rozwijał ,pogra maksymalnie 3 sezony u nas i będzie można go potem bez sentymentów sprzedać na Zachód czy na Wschód. Markus przedstawił listę regionów geograficznych gdzie można takowych piłkarzy za całkiem rozsądną cenę odnaleźć i co ważniejsze piłkarzy na których można po prostu w dalszej perspektywie zarobić. Kluczem do zarabiania na zawodnikach jest sztab szkoleniowy. Jeżeli mamy trenera ,który regularnie gra w pucharach powiedzmy wychodzącego z grupy w Lidze Europejskiej co roku to siłą rzeczy będziemy mogli zawodników transferować za coraz większe kwoty. Dla mnie fenomenem są kluby serbskie czy chorwackie gdzie sprzedanie dwóch - trzech piłkarzy rodzimego chowu stwarza warunki pozwalające na swobodną i dostatnią egzystencję na kilka lat. Dlatego moim zdaniem polityka finansowa i organizacyjna powinna być przeorientowana z tworzywa na twórców. Kupujemy piłkarzy ale ich nie szkolimy ,a to jest fundamentem do świetności na przyszłość. Jeżdżenie i szukanie nowych zawodników za granicą jest jak najbardziej pożądane. Przykłady Marcelo , Alvareza, Kirma pokazują ,że za stosunkowo małe środki można pozyskiwać profesjonalistów. Jednakże w żaden sposób nie może to zwalniać właściciela z budowania rozwiązań systemowo-organizacyjnych. Z mojego punktu widzenia większe środki finansowe powinny być kierowane właśnie na zatrudnienie trenerów drużyn młodzieżowych. Tak jak już gdzieś napisałem. Kulawik ,Moskal, Marzec , Kmiecik czy inni to są byli piłkarze ,którym klub ze względu za dawne zasługi poszedł na rękę. Owszem ci ludzie swego czasu byli mniej lub bardziej kluczowi ale jak ta ich przeszłość ma się do realnych potrzeb. To trzeba na bieżąco weryfikować. Trzeba sprawdzić ,poszukać czy są w Polsce ludzie ,którzy podjęliby się długofalowo , wielopłaszczyznowo szkolić młodych piłkarzy i ich po prostu zatrudnić. Ja bym wolał ,żeby dać komuś dobrą pensję który zajmie się koordynacją szkolenia młodzieży z jakimś wymiernym efektem niż zatrudniać kolejnego piłkarza do pierwszej drużyny który i tak nic nie wniesie nowego do średniego poziomu możliwości. Wisła jest w takiej sytuacji ,że jako jedyny klub w Polsce przerobił przez szereg lat różne warianty decyzyjne i scenariusze postępowania osiągając przeciągle sukcesy i pragnąc nowych. My już po prostu po tych 12 latach gry na jakimś poziomie musimy pojechać windą piętro wyżej. I z tego powodu uważam ,że Lech(Amica) czy nawet Legia z ITI to nie jest ta półka dla Wisły jeśli chodzi o zebrane doświadczenia związane z organizowaniem potencjału i prowadzeniem polityki klubu. My dzisiaj myślimy czy sprowadzić kogoś z Białorusi czy ze Słowacji najlepiej darmowego. Kiedy ja dożyje czasów ,że prezes Wisły nie powie ,że szuka zawodników tylko szuka dobrego dyrektora sportowego czy trenera dla młodzieży i że to jest dla niego priorytet.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 04.12.2009 o godz. 21:12.
|