|
Zagłębie gra z Legią i znowu głównym bohaterem liniowy. Dwa spalone gwizdnięte z powietrza, szczególnie ten Rybusa rażący, bo do spalonego nie było nawet blisko a Rybus wyszedłby sam na sam. Upada mit Traore, bo przy Choto koleś nie istnieje. Senegalczyk po prostu za słabo panuje nad piłką.
|