|
Nie ma wątpliwości, że Kosowski jest tym piłkarzem, którego zawsze najbardziej brakuje i potrzeba w Wiśle Kraków. Dla mnie jest on wart każdych pieniędzy, ale nie łudźmy się, że Wisła przelicytuje Cypryjczyków.
Generalnie w polityce kadrowo-transferowej, jeśli tylko będą jakieś środki, Biała Gwiazda powinna koncentrować się na następujących kierunkach:
1. Ameryka Południowa i Środkowa. Największe zagraniczne gwiazdy naszej ligi trafiały do niej właśnie stamtąd (Marcelo, Arboleda, Rengifo). Cantoro i Cleber to też przedstawiciele tego kontynentu.
Atuty tego kierunku: świetnie wyszkoleni technicznie piłkarze (zwykle lepiej od całej ligi), którym możemy zaoferować promocję w Europie i godziwe, konkurencyjne zarobki w stosunku do realiów tamtego kontynentu.
2. Rejon bałkański plus Słowacja (gdzie szukają jak wiemy nasi scouci). Atuty: wielu bardzo dobrych jak na nasze warunki zawodników, o cenach nie "z księżyca", nieźle wyszkolonych, głodnych sukcesów i pokazania się w europejskich pucharach. Tanich w utrzymaniu. Polskie kluby są w stanie zapewnić im konkurencyjne do tych krajów, atrakcyjne zarobki. Kupowanie tu nie wiąże się z przepłacaniem jak w naszej lidze.
3. Rezerwy klubów z zachodnich i południowych lig. Jest tam wielu graczy, którzy z różnych powodów trwale wypadli ze składów, długo grzeją ławkę i byliby skłonni za wszelką cenę zmienić otoczenie nawet kosztem znacznego obniżenia zarobków. I którzy byliby u nas niekwestionowanymi gwiazdami. Przykład Kalu Uche pokazuje, że to może być bardzo atrakcyjna możliwość.
4. Kraje byłego ZSRR, za wyjątkiem Rosji i Ukrainy - Białorusinom jesteśmy jak najbardziej w stanie zaoferować zarobki lepsze niż mają u siebie. podobnie np: Gruzinom. Tam też można znaleźć wielu tanich piłkarzy, którzy śmiało poradzą sobie w naszej lidze.
5. Afryka. Wielu zawodników o ogromnych możliwościach, dla których nawet polskie kluby to finansowe eldorado. Ale są i minusy - mocno penetrowany jest ten rynek przez bogatszych od nas, a murzyni niestety mają ogromne skłonności do "dzikich" zachowań (olewanie kontraktów, wymuszanie transferów itd.). Często nie są to piłkarze "stabilni".
5. Dopiero na samym końcu kupowanie wyróżniających się polskich zawodników. Powód jest prosty: chore ceny, chora mentalność, marne wyszkolenie, skłonności do minimalizmu, prywaty itd. - to wszystko sprawia, że naprawdę są cholernie wybrakowanym i mizernym jakościowo towarem, który znacznie częściej zawodzi i się kompromituje, niż daje satysfakcje.
Ostatnio edytowane przez Markus : 04.12.2009 o godz. 19:17.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|