Może trochę dla rozruszania tematu, coś o waszej sąsiadce zza błoń, przed meczem ze Śląskiem Wrocław.
Cytat:
Dla piłkarzy Śląska to ostatnia szansa, aby w tej rundzie wygrać na wyjeździe. Jak na razie wrocławianie na boiskach rywali zanotowali trzy remisy i ponieśli cztery porażki. Poza Śląskiem tylko Jagiellonia Białystok nie zdołała zdobyć trzech punktów poza swoim stadionem.
- Jakoś nam nie idzie na wyjeździe i nie wiem, jak to wytłumaczyć - zastanawia się głośno Dariusz Sztylka. - Gdybyśmy wiedzieli, w czym problem, to już dawno byśmy temu zaradzili. Najgorsze, że nie mieliśmy przecież jakichś wymagających rywali. Gdzieś powinniśmy wygrać. Może w końcu uda się z Cracovią - dodaje zawodnik.
O wygraną wcale nie będzie jednak łatwo. Zespół Oresta Lenczyka w ostatnich trzech meczach odniósł trzy zwycięstwa i awansował na dziewiąte miejsce w tabeli. Ze spotkania na spotkanie drużyna prezentuje się coraz lepiej i nie jest już tym zespołem z początku sezonu, który przegrywał z każdym po kolei.
Nieoczekiwanie informacje o przygotowaniach piłkarzy Śląska do tego meczu przyćmiły przepychanki wrocławskich fanów z działaczami Cracovii. Ze względu na remont stadionu Pasy swoje spotkanie jako gospodarze rozgrywają w Sosnowcu i mają zakaz wpuszczania fanów gości. Mimo wszystko Klub Kibiców Niepełnosprawnych Śląska Wrocław zgłosił się z prośbą o wpuszczenie ich na stadion. Usłyszał: nie.
Na stronie internetowej KKN można przeczytać: Do tej pory żaden klub w Polsce nie stawiał przed nami barier. Nawet jeśli na mecz nie byli wpuszczani kibice gości, dla nas robiono wyjątek. Tak było choćby we Wronkach przy okazji meczu z Lechem Poznań. Może dlatego, że tam po prostu zrozumiano, iż dla niektórych taki wyjazd to kolejny krok do normalności. Do tego, by choć na chwilę zapomnieć o trudnościach i bolesnej niepełnosprawności.
Złośliwi decyzję Cracovii tłumaczą w ten sposób, iż gospodarze obawiali się, że 15-osobowa grupa KKN (tylu kibiców, plus opiekunowie, wybierało się do Sosnowca) przekrzyczałaby fanów Pasów. Od kiedy bowiem Cracovia zaczęła grać w Sosnowcu, średnio jej mecze ogląda po kilkaset osób, a atmosfera panuje jak na sparingu.
Stąd też wzięła się kolejna inicjatywa ze strony kibiców Śląska. Fani z Wrocławia wystąpili z propozycją do Cracovii, że zamiast fanów z Krakowa, oni wejdą na stadion i z góry wykupią dwa tysiące biletów.
- Na pewno stworzylibyśmy atmosferę, jaka powinna być na meczu ekstraklasy, i do tego Cracovia więcej by zarobiła - wyjaśnia jeden z kibiców, proszący o zachowanie anonimowości.
Działacze Cracovii odmówili, ale co ciekawe, nie nastąpiło to natychmiast, ale po zastanowieniu i wewnętrznych dyskusjach.
Działania szalikowców zielono-biało-czerwonych spowodowały, że atmosfera wokół meczu zgęstniała. Zwłaszcza jeżeli chodzi o aspekt kibicowski.
|
http://www.gazetawroclawska.pl/sport...nych,id,t.html
