|
Z punktu widzenia kibicowskiego, to dla nas najlepszym wyjściem byłoby, aby Hutnik przestał istnieć, a cała młodzież ze Starej Huty przychodziła na stadion Wisły . Ktoś pisał o ich odrodzeniu, znalezieniu sponsora i grze w wyższej lidze. Dla mnie to trochę niefortunny pomysł. Tam naprawdę drzemie spory potencjał kibicowski. Rozpropagować Hutnik jako prawdziwy klub nowohucki, ostatni bastion honoru, bez sprzętu i z zasadami. I mogliby dziubnąć potencjalny narybek. W najczarniejszym scenariuszu mogłoby stać się i tak, że większość Huty śmigałaby na Suche Stawy. Odradzać to się może Zawisza, Pogoń, albo Astra Krotoszyn - byle z dala od nas.
W życiu ważne są tylko chwile...
|