W klubie na gwałt przydałby się ktoś z głową pełną świeżych pomysłów. Skoro oni dopiero teraz wpadli, żeby szukać na Białorusi...
Z pół roku temu o tym pisałem, podajac Krivetsa jako piłkarza, który by się nam przydał.
Czekam na telefon od pana Cupiała
