HutnikKraków1950 napisał(a):

Logiczne że nie powinno wam być nas żal. Szczególnie tym mieszkającym NH bo to normalne odczucie.
Ale skoro temat się pojawił to sprostuje tylko najważniejszy fakt który powtarzacie jak jakąś modlitwę i nie przeszkadzam już w dalszej dyskusji.
Pojawiają się teksty typu:"Sami sobie winni, bo nie chcą nas " itp.itd
Czy wszyscy z was którzy to piszą zdają sobie sprawę z tego że protesty/samozapłon krzesełek są raczej mało istotne. Pokazują tylko co osobiście o tych krzesełkach myślimy ale na decyzje w porozumieniu między 3 krakowskimi klubami to nie wpłynęło za bardzo. Głównie się rozchodzi o to że ani Wy ani Cracovia NIE CHCE PŁACIĆ KASY! Z wami jeszcze są jakieś tam rozmowy na pewnym etapie ale w porównaniu do kasy jaką płacicie w Sosnowcu to ta sugerowana nam to jakiś marny %. Cracovia to już w ogóle chce grać za darmo bo nam dała maszty/dach i jakieś chujskie krzesełka.... Dla Filipiaka nagrodą dla nas jest to że będziemy mogli zobaczyć Cracovie na naszym stadionie. To ma nas urwatować? No bez jaj ****a...
Czyli reasumując jeśli się uda do gadać to i tak to będą sumy zbyt małe (no chyba że się jakims cudem uda dogadać jak Zagłebie) żeby uratowac klub. I druga sprawa. To że teraz nikt nie gra u nas to wina każdego po trochu. Przecież nasz Zarząd nie może sie prosic żebyscie u nas grali bo wtedy karta przetargowa nie była by zbyt mocna.
Pozdrawiam wszystkich "sami sobie winni".
|
Z Twojego postu można wywnioskować, że akcja p.t. "Żadnych Wiseł ani Kałuż, tu są Suche Stawy" to tylko zasłona dymna w celu podbicia kasy zebranej za wynajem.
Proszę Cię...
Ale daleki jestem od twierdzenia, że "sami sobie winni"
Mieszkam na drugim końcu Krakowa, z Hutnikiem nie mam absolutnie żadnej styczności, pewnie dlatego traktuję ich bardziej jako howohucki folklor, część krajobrazu i chociażby z tego względu mam nadzieję, że jakoś klub ocaleje.