Wyświetl pojedynczy post
Watts
Senior Member
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#36
Stary 02.12.2009, 20:39
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Ale gdyby ten klub miał prawdziwych kibiców, to by jakoś przetrwał. Albo miał szansę na odrodzenie, jak Lechia.
Zwróciłeś uwagę na bardzo ważną sprawę. O ile siłą takich klubów jak chociażby wspomniana Lechia, czy też GKS Katowice, Pogoń Szczecin, Zawisza Bydgoszcz itd. była/jest zwarta rzesza fanów gotowa do działań organizacyjnych, tak kibice z Suchych Stawów raczej pierwsi byliby do podpalania cudzych krzesełek niż do zorganizowanej akcji przejęcia władzy w klubie lub też zaczęcia wszystkiego od nowa na model szczeciński czy katowicki.

Ja tu nie widzę innego ratunku niż sponsor. Może istotnie warto byłoby zwrócić się z jakimś apelem do władz huty o dofinansowanie klubu choćby w takim stopniu, żeby zapewnić jego egzystencję do pewnego poziomu (skoro piłkarze grający za darmo są w stanie bez problemu egzystować w III lidze będąc o krok od awansu klasę wyżej, to jakim problemem byłoby przeczekanie okresu na znalezienie samodzielnego dawcy "na garnuszku" huty?).

Z drugiej strony, jeśli dotąd grający na szczeblu starej trzeciej ligi Hutnik nie był w stanie znaleźć jakiegoś mecenasa, to sam fakt egzystencji na czwartym poziomie rozgrywek renomy trzeciej siły piłkarskiej Krakowa nie przynosi.

Martwi mnie jednak, że w dużym mieście spośród wyróżniających się w jakikolwiek sposób (czy to aktualny poziom sportowy czy też osiągnięcia w przeszłości i reputacja) drużyn sportowych na sponsoring pełną gębą mogą liczyć tylko dwa zespoły piłki nożnej i jeden koszykówki żeńskiej (poprawcie mnie jeśli jakiś więcej), a reszta skazana jest na wegetację. Przykład Filipiaka potrafił, że nawet z nawozu może coś wykiełkować przy odrobinie konsekwencji.


Cytat:
Widzę że niektórzy będą płakać po hutniku a zastanówcie się jak byście szli na ulicy w szaliku to czy ten kibic Hutnika by się was pożałował.
Jezuu... a czy to o to chodzi? Tak, powinni upaść, bo mamy z nimi kosę i oni by nas nie żałowali. To punkt widzenia statystycznego kibica Wisły. Ale czasem warto spojrzeć na coś z drugiej strony. Przykładowo każdy z nas w pewnych momentach chciałby, żeby semicka sąsiadka zniknęła z powierzchni globu. Najczęściej jednak to zdanie odnosi się do jej zakompleksionych kibiców, a nie do samego klubu jako instytucji, poniekąd drugiego najlepszego klubu w mieście z tradycją.

Cytat:
a tam .......isz trochę głupoty

Najwierniejsi fani Hutnika praktycznie pomagają we wszystkim. Zapewniają piłkarzom dach nad głową, sponsorują rehabilitację, zrzucają się na posiłki, itd. itd.
To miłe...

..ale to że jednostki faktycznie są zdolne do takich poświęceń, to nie znaczy że w momencie np. totalnego rozpadu klubu byliby zdolni zebrać się i zacząć od nowa z efektami, podkreślam, z efektami, bo nie szkoda założyć jest jakąś przykładową Oderkę która zarządzana przez kibiców będzie grała trzy sezony w B-klasie i potem znowu się rozpadnie.
Ostatnio edytowane przez Watts : 02.12.2009 o godz. 20:56.