Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3532
Stary 02.12.2009, 19:40
Wojtas napisał(a):Wyświetl post
Zauwazcie ze co do stoperow to jakos na ta pozycje sa wyszukiwani z reguly naprawde solidne grajki:


w Legii-Astiz,Choto,kiedys Quattara

w Amice Arboleda,

u nas Marcelo,kiedys Cleber

czy w Jadze Stano ,kiedys byl Rodnei....

naprawde jakos o ta pozycje w Polsce potrafi sie zadbac,no chyba ze poprostu stoperow jest o wiele latwiej wyszukac,ale to juz trzeba by sie skautow popytac.
Z uwagi na poziom napastników i ogólnie - piłkarzy grających w naszej lidze - żeby być dobrym stoperem wystarczą odpowiedni charakter i budowa ciała. Jeżeli do tego dołożyć technikę na poziomie europejskiego rzemieślnika (takiego z niższych klas rozgrywkowych) to otrzymujemy stopera jak na nasze warunki wybitnego.

Skoro zaś wystarczy nieustępliwość, warunki fizyczne oraz umiejętne ustawianie się na boisku, to spokojnie mogą do nas trafiać zawodnicy zbyt wolni/słabi technicznie/starzy, by grać w lepszych ligach. Przykłady powrotów Hajto czy dyspozycji Clebera mówią same za siebie. Co więcej - Cleber miał do czasu przyjścia Marcelo najlepszą wydolność w naszej drużynie! Podejrzewam zresztą, że i dziś spokojnie by takiego Glika pod tym względem przebił, mimo kilkunastu lat różnicy...

Tak naprawdę stoperzy nigdy nie byli najdroższą pozycją na rynku transferowym, a biorąc pod uwagę jak beznadziejni są nasi rodzimi piłkarze - nie trzeba wiele, aby zostać na tej pozycji ligową gwiazdą. Pomocnik musi mieć asysty, żeby się spłacać, napastnik - strzelać gole, a taki stoper - wystarczy, żeby był tam gdzie trzeba kiedy trzeba i nie bał się twardej walki.

Dlatego trzeba być chorym psychicznie, żeby kupować polskiego niedoświadczonego i mocno przeciętnego stopera.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 02.12.2009 o godz. 19:43.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując