1q2 napisał(a):

|
Weź Ty sobie załatw archiwalne mecze i oglądnij a potem pisz.Petrescu miał tego pecha że każdy w pamięci miał jeszcze, jakby na to nie patrzeć, bardzo ładną dla oka piłkę Kaspra - tak patrząc faktycznie gra za Petrescu nie mogła się podobać, tyle że z drużyny Kaspra zostały zgliszcza.Gdybyś dziś - mając świeży obraz tego co od jakiegoś czasu gramy - oglądnął sobie większość meczów za Petrescu - pewnie byś powiedział - wow, ta drużyna jednak grała całkiem przyzwoicie.
|
Bzdura. Taktycznie Wisła Petrescu nie istniała. Opierała się na wybieganiu i indywidualnym wyszkoleniu zawodników.
Drużyna Skorży nawet teraz jest lepsza taktycznie. Lepiej się przesuwa, asekuruje i lepiej gra atak pozycyjny. Gdy Skorża na początku pracy w Wiśle miał skład porównywalny z Petreskowym przepaść pomiędzy stylami tych dwóch zespołów była ogromna.
Największym problemem obecnej Wisły jest słabiuteńka pomoc. Mamy jednego niezłego skrzydłowego w osobie Kirma, wybieganego przecinaka z Kostaryki i to by było na tyle. Nasz najlepszy prawy pomocnik gra w ataku, a Diazowi na środku partneruje albo facet notorycznie zakładający czapkę niewidkę, albo emeryt, któremu ciężko byłoby znaleźć inny klub w ekstraklasie (bo dla dobrych zespołów byłby za słaby, a dla słabych - zbyt drogi).