hunter napisał(a):

Ale ile "zwykłych" obywateli w Polsce o tym wie? Jak ktoś się interesuje polityką, to nie wierzy w bzdury o tym, że w Polsce kryzys był łagodny. Po prostu mieliśmy na tyle rozpędzoną gospodarkę, że nie wycofała ona do zera albo wręcz zaczęła się zwijać, jak w wielu krajach europejskich.
Tyle, że wiadomo jaka opcja rządzi i jak traktuje obywateli. Nie powiedzą, że prędkość gospodarki spadła o ponad 6%, tylko że jest nieco ponad jeden procent nad zerem i to sukces. Walną sobie zieloną mapkę na tle czerwonego morza Europy i bezmyślni ludzie szczęśliwi.
|
Skoro u nas kryzys przybrał rozmiary katastrofalne, to jak nazwać sytuację w krajach nadbałtyckich, które przed kryzysem rozwijały się w tempie dwucyfrowym?
A na sytuację budżetu największy negatywny wpływ ma obniżenie składki rentowej, . Szkoda tylko, że Jaro zapomniał o bilansowaniu budżetu po stronie wydatków...