it napisał(a):

A nawet w samych występach pucharowcyh Wisły znam większe hańby.
Np. Dinamo Tbilisi, jeśli się weźmie pod uwagę ówczesny skład jakim dysponowaliśmy, i wcześniejsze rozwalcowanie WIT-a Tbilisi...
|
Jak się lepiej zastanowić to właśnie nasze "legendy" najpierw wyniosły nas na szczyt, a potem dzięki olewactwu spuścily nas w otchłań przeciętności. I żeby nie było, że przez przypadek to po roku wdeptały w ziemie.
Wieksze straty dla klubu i jego rozwoju przyniosły tamte porażki niż ta.