rozarian napisał(a):

|
"Dał nam tyle radości"...Szkoda tylko,że w pakiecie dostaliśmy największą hańbę w historii w postaci Leviadiowatego kołka prosto w serce.
|
Naprawdę?
A dla mnie największa hańbą było 0-6 z Legią w `93. Byłeś wtedy już na świecie?
A nawet w samych występach pucharowcyh Wisły znam większe hańby.
Np. Dinamo Tbilisi, jeśli się weźmie pod uwagę ówczesny skład jakim dysponowaliśmy, i wcześniejsze rozwalcowanie WIT-a Tbilisi...
Albo jeszcze gorsza, bo prawdopodobne mające pozasportowe względy, porażka z Malmoe FF sprzed 30 lat...
Nie szermujcie z łaski swojej tekstami typu "największa hańba w historii".
Może ostatnich 3 lat. A nie 103.