Lemoniadowy Joe napisał(a):

|
dlatego dla takiego klubu jak Wisła coroczna gra w pucharach to jest obowiązek niezakwalifikowanie sie do LE to ma być jakiś wyjątek raz na 5 lat , całkiem możliwe że właśnie taka coroczna gra byłaby świetna motywacją do cięższej pracy i przede wszystkim do promocji zawodników choćby dla takiego Marcelo Kirma czy Małeckiego Brożków
|
Zgadzam się ,ale pamiętaj o jednym .to jest Polska, tutaj jest minimalizm (szczególnie u piłkarzy- ostatnio mój ojciec był na basenie Comarchu. Akurat w saunie siedziało 4 piłkarzy inniejszych.Przez 15 minut jechali po Lenczyku , bo im biegać na treningu kazał, a oni juz mają swoje lata).My teraz w Europie znaczymy tyle co Lichtenstein albo Luxemburg, dopóki nie zmieni się podejście gracz do swojego zawodu.Tutaj i nawet Dan nie pomógł by.