Eustachy napisał(a):

Dokładnie.Ja się kompletnie nie dziwie trenerowi że w końcu nie wytrzymał a i tak jego reakcja jak i w ogóle reakcje są bardzo powściągliwe - w 99% przypadków Skorża motywuje, prosi o większe zaangażowanie itp, ale są momenty gdzie ręce opadają i to był akurat taki moment.
Gdzie może rzeczywiście wyolbrzymiamy całą tą sytuacje, tyle że moment jest taki że każdego szlag trafia, więc jest wyczulony na takie akcje.
Zgadzam się też z Wojtasem że Skorża jest w kropce.Gdyby miał kogo dać na środek obrony to poszedł by najpewniej za ciosem i dał odpocząć Piotrkowi, być może nawet do przerwy zimowej.Tak jest raczej na niego skazany, przynajmniej w meczu z Ruchem.