Wyświetl pojedynczy post
jerry.lii.lewis
Senior Member
 
 
Od: 03.2008
Skąd: u mnie tyle cierpliwości??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3889
Stary 30.11.2009, 23:15
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
Idealizujesz.
Nie idealizuję - piszę o faktach.
Cytat:
To co napisałeś jest miłe ładne i wzniosłe ale nie z każdym się tak da,z mało kim
.
Ja bym powiedział, że z wieloma się da tyle że mało jest tych, którzy umieją tak pracować z ludźmi.
Stamm pracował w większości z chłopakami z ulicy dla których boks okazał się alternatywą do bijatyk ulicznych i odsiadki. On umiał.

Cytat:
u nas nie ma czegoś takiego jak dyscyplina pracy, samodoskonalenie się. I nie piszę tutaj tylko o kopaczach. W Polsce daje się zauważyć trosze inną mentalność niż tą którą nakreśliłeś.
Marudzisz. Ktoś inny napisał, że "teraz nie te czasy".
U nas się da, w tych czasach się da, tylko jak we wszystkim -> trzeba umieć.
Skorża jaki jest miły i może fachowiec nawet to widocznie nie ma tego co miał Wagner czy Stamm.

Nie ma co narzekać jak na zebraniu ZBOWID-u (przed wojną, Panie Dzieju, to byli sportowcy).
Trenera z jajami trzeba, czyli takiego co umie siódme poty wycisnąć tak, żeby zawodnicy wiedzieli po co to robią (rozumieli dokładnie) i jeszcze dumni z tego byli.
W "dzisiejszych czasach" trenując co nieco widziałem takie podejście i pracę trenujących i to bez motywacji finansowej -> da się.
Cytat:
Powiedz mi do czego Ty chcesz takich ludzi przekonywać? Że jak więcej popracuje i będzie lepszy to może wyżej zajdzie. ?No to do tego potrzeba przekonywać?Sam z siebie tego nie wie? Taki osobnik z zasady jest leniwy i ociężały umysłowo. On nie potrzebuje podnosić swoich umiejętności, bo po co?Jest tak w sobie zakochany,że nie dostrzega swoich braków, a na jakąkolwiek krytykę reaguje fochem. Oni nie potrzebują katorżniczej pracy,bo swój sukces osiągnęli. Grają w najlepszym klubie w kraju, w dużym mieście i zarabiają setki tysięcy rocznie?Dla nich to jest sukces sam w sobie i nie potrzebują kogoś kto będzie ich katował,aby podnieśli swoje możliwości.
Z takim podejściem to całe szczęście, że nie Ty jesteś trenerem
Właśnie takim trenera dobrego trzeba. Gdyby wiedzieli to wszystko o czym piszesz to trener były im potrzebny co najwyżej do mierzenia czasu w trakcie ćwiczeń, resztę wiedzieli by sami.
Ostatnio edytowane przez jerry.lii.lewis : 30.11.2009 o godz. 23:22.
Odpowiedz cytując