Apropos Brozka...
Wszyscy nadal skupiaja uwage glownie na samym incydencie, ale to juz bylo i minelo. Skorza zareagowal natychmiastowo i jasnym jest, ze tego typu akcja juz wiecej nie ma prawa sie powtorzyc. Najistotniejsze jest tutaj to, w jakiej sprawie Skorza interweniowal. Moze nie wszyscy kojarza, ale Piotr Brozek to ten zawodnik, ktory potrafil w trzech nastepujacych po sobie akcjach odpowiednio :
a. wyekspedjowac pilke spod jednej linii bocznej na aut po drugiej stronie boiska (!)
b. nastepnie dokladnie powtorzyc ten sam numer (!!)
c. by na koniec sprokurowac bardzo grozna kontre, a wszystko oczywiscie w akompaniamencie roszczenia pretensji do kazdego na okolo
Rzecz jasna jest to skrajny przyklad jego przedziwnych poczynan (inny to ten, kiedy samemu kopnal sie pilka w czolo chyba jako jedyny pilkarz Wisly

) , ale dobrze oddaje stopien niechlujstwa, ktorego to jest czolowym wislackim reprezentantem.
Co innego jak ktos wywali pilke na oslep, bo akurat jest wsciekle atakowany przez dwoch przeciwnikow, albo gdy komus nie wyjdzie dobrze pomyslane podanie na skutek udanej interwencji obroncy rywala, a co innego gdy prosta do opanowania pilka ucieka komus pod noga za linie, a chwile pozniej ten sam osobnik popelnia serie bezmyslnych zagran do nikogo.
Mam nadzieje, ze wczorajsza reprymenda Skorzy, nie byla jednostkowym wybrykiem jesli chodzi o walke z niechlujstwem, ktoremu warto wreszcie wypowiedziec totalna wojne z uzyciem wszelkich mozliwych srodkow. Przeprosiny jakie ukazaly sie na stronie oficjalnej sa absolutnie na miejscu, jednak dla mnie prawdziwymi przeprosinami ze strony Piotra, byloby widoczne ograniczenie niedbalosci w jego grze, o ile trener po przerwie zimowej nadal bedzie na niego stawial, bo slyszelismy ze duet skautow ponoc szuka lewego obroncy...