|
Naprawdę przesadzacie z tym Brożkiem, piłka na każdym poziomie to są emocje, czasem trudno się powstrzymać. Jak gram z kumplami w piłkę, tak rekreacyjnie, to nawet najlepszego przyjaciela mogę zwyzywać na boisku, ale on dobrze wie, że chcę dobrze. Zresztą ja też nieraz zostałem zjechany po złym zagraniu. To normalne. Po meczu podajemy sobie ręce, bo każdy z nas chce, żeby nasza drużyna wygrywała. Tak samo było wczoraj - Piotrek skiksował - przecież niespecjalnie, a Skorży krzycząc na niego przyświecało dobro drużyny. Emocje zagrały jednemu i drugiemu, ale na Boga, nie twórzmy jakichś wyimaginowanych konfliktów jak te pajace z "Szybkiej Piłki". Jeszcze tego by nam było trzeba, żeby pismaki zaczęły jątrzyć u nas w szatni.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|