Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3870
Stary 30.11.2009, 12:05
jerry.lii.lewis napisał(a):Wyświetl post
Ja bym wolał, żeby szacunek do Skorży opierał się na jego fachowości i osobowości (ogólnie rzecz ujmując) niż na strachu, bo strach i szacunek to dwie diametralnie różne rzeczy.
Dziwne jak bardzo pomysły prowadzenia drużyny bezmyślną twardą ręką jest popularne. Jakoś trudno mi uwierzyć, że forumowicze lubią być tak traktowani jako pracownicy.
Jest tez powiedzenie "z niewolnika nie ma pracownika" - warto pamiętać, że niewola oparta jest o siłę i strach, nie o szacunek.
Skorża, niezależnie co mu Pietia powiedział, powinien załatwić to w szatni po meczu, a nie skład modyfikować bo mu piłkarz przykrość zrobił werbalnie.
Niedawno w TV powtarzali film o Feliksie Stammie -> widać mało ludzi go oglądało, żeby wiedzieć na czym polega autorytet i szacunek.
Nie pamiętam też, żeby Wagner (zwany Katem) siatkarzy straszył.
„Nigdy nie był "Katem", jak ochrzciły go media. Tak samo jak my nie bylismy niewolnikami” – Ryszard Bosek

Myślę, że Danowi do zrealizowania "hard work" zabrakło umiejętności interpersonalnych -> chiał, żeby go słuchali bez zrozumienia i przekonania, że to ma sens. Wagner umiał to zrobić ze swoimi siatkarzami.
O Wagnerze:
"Pierwsza wielka zasługa Wagnera było to, że potrafił przekonac niedawnych kolegów z kadry, że ma
racje. Gdy wytłumaczył i uzyskał zgode na katorżnicza robote - nie pozwolił już na zmianę drogi." Więcej TUTAJ

Idealizujesz. To co napisałeś jest miłe ładne i wzniosłe ale nie z każdym się tak da,z mało kim. u nas nie ma czegoś takiego jak dyscyplina pracy, samodoskonalenie się. I nie piszę tutaj tylko o kopaczach. W Polsce daje się zauważyć trosze inną mentalność niż tą którą nakreśliłeś. Spójrz dookoła. Każdy tylko patrzy aby oszukać, poudawać,że pracuje jak szef czy zwierzchnik nie patrzy, no i do tego jeszs\cze wydęte roszczenia finansowe. To poniekąd naszą cechą narodową się staje. Jak już zdobędzie pracę,to po kilku miesiącach rzetelnej roboty zaczyna się opierdalanie. I to takie że łeb mały. Nie daj Boże zostań po godzinach pracy aby z czymś się lepiej zapoznać,przećwiczyć zanalizować. Wtedy takie pojęcie jak koledzy z pracy zniknie natychmiast. Będziesz natychmiast objęty ostracyzmem. Dlatego każdy boi się wychylić.

To samo jest z kopaczami. Już nie będę powtarzał słów o tym jak to na treningu robą pompki tylko wtedy jak trener patrzy,a jak nie patrzy to leżą na ziemi. Powiedz mi do czego Ty chcesz takich ludzi przekonywać? Że jak więcej popracuje i będzie lepszy to może wyżej zajdzie. ?No to do tego potrzeba przekonywać?Sam z siebie tego nie wie? Taki osobnik z zasady jest leniwy i ociężały umysłowo. On nie potrzebuje podnosić swoich umiejętności, bo po co?Jest tak w sobie zakochany,że nie dostrzega swoich braków, a na jakąkolwiek krytykę reaguje fochem. Oni nie potrzebują katorżniczej pracy,bo swój sukces osiągnęli. Grają w najlepszym klubie w kraju, w dużym mieście i zarabiają setki tysięcy rocznie?Dla nich to jest sukces sam w sobie i nie potrzebują kogoś kto będzie ich katował,aby podnieśli swoje możliwości. To są ludzie bez idei. Z nimi potrzeba jasno i twardo. A tak swoją drogą do katorżniczej pracy, która nie daje gwarancji sukcesu oni się nie nadają ani mentalnie ani fizycznie. Oni są skazani na przeciętność. Nie można w rozmowie z nimi odwoływać się do niev\czego innego jak wskazania twardego, A jest dobre a B jest złe,a trener to nie Maciek ale Pan Skorża. Maciej podszedł do nich jak do zawodowców, którzy wiedzą kiedy trzeba mocno trenować a kiedy balować,pozwolił zrobić z siebie kolegę. Słusznie,ale przy odpowiednich mentalnie nastawionych ludziach, którzy nie widzą w tym nic dziwnego,że Maciej od piwa,będący Twoim przełożonym, może ci zwrócić uwagę jak coś źle zrobisz. To taka piłkarska moda z zachodu gdzie widać jak na treningu piłkarze bawią się w dziada lub kopią sobie piłkę przed siebie na luzie. Tylko,że w większości jest to przekaz urywka treningu, a poza tym ci piłarze mają takie umiejętności o jakich nasi kopacze moga pomarzyć.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 30.11.2009 o godz. 12:17.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując