Ałgaja napisał(a):

Dorota to obecnie blokuje przede wszystkim miejsce Mai w składzie.
Hernandez niech lepiej starych meczy nie ogląda bo jeszcze trafi na 7 mecz finałowy sprzed 3 sezonów gdzie Doris rzuciła 3 trójki!
Anka na 10 meczy ligowych (Rybnika z wiadomych względów nie ma co liczyć) w 7 z nich zagrała blisko 20 minut lub więcej, sezon zaczynała w s5 i było widać że trener na początku bardziej ufa jej niż Adze...więc to nie jest tak, że nie dostawała/dostaje szans i nie ma jak zapracować na minuty w eurolidze...
Porównanie Wielebnej do Doris nie ma sensu za bardzo (no ew. forsować raczej słuszną myśl, że Hernandez powinien spróbować Anki na 3ce), bo w innym przypadku to w ostatnim czasie Dorota "zabrała" Niuni tylko te 4 wczorajsze minuty...
|
Nie chce wchodzić w dyskusje, ale kilka słów wyjaśnienia.
Generalnie owszem Doris blokuje miejsce w sładzie, natomiast pamiętaj, że jest przepis mówiący o ilości Polek w drużynie, w tym o młodych dziewczynach, które również muszą być w meczowej "12". Doszło do tego, że kontuzjowana Gajdosz musiała siedzieć na ławce w Poznaniu i być w protokole, zamiast zwolnić miejsce np. Mai. Przepisy i nic na to nie poradzimy... Tym bardziej, że Kulaga tez ma uraz... i kolejna Polka wypadła...
Jeśli chodzi o Anie i Doris, to moja wypowiedź nie miała być porównaniem tych zawodniczek, tylko pokazaniem moim zdaniem dwóch problemów.
O Dorocie sie już wypowiedziałem, więc nie bede tego kontynuował, natomiast jeśli chodzi o Anie to moim zdaniem gra po 2/3 minuty i zmiana to nie jest wystarczająca ilość czasu, żeby coś pokazać i wejść w mecz.
W przytoczonym już Poznaniu, Ania wyszła w pierwszej piątce i po 5 minutach została zdjęta z boiska. Weszłą dopiero w drugiej połowie bodajże i to tez na chwile....
Nie chce tutaj być obrońcą i adwokatem Ani, tylko pokazuje to co moim zdaniem rzuca się w oczy w ostatnich kilku spotkaniach ligowych.
Pozdrawiam, AVE!