Wyświetl pojedynczy post
fialo
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#443
Stary 29.11.2009, 21:42
Jak zwykle kilka refleksji z mojej strony:

- Brak Pawła Brożka w '11' - Brak Pawła dzisiaj wyszedł nam na dobre. Widać było bardziej poukładaną, zespołową grę, nie tylko granie "długiej" na Brożka. Współpraca Małeckiego i Ćwielonga z linią pomocy wyglądała całkiem w porządku, inaczej niż w ostatnich meczach. Jednakże nie oznacza to, że Paweł już nie jest nam potrzebny. Moim zdaniem - przeciwnie - jest, i to bardzo. Nie oszukujmy się Ćwielong to nie Brożek. Paweł w formie z dwóch ostatnich sezonów to skarb i 50% naszej wartości. Liczę, że po zimowym odpoczynku i sumiennie przepracowanym okresie przygotowawczym,wróci stary, dobry Paweł i w trójkącie z Małeckim i Boguskim na wiosnę wciągną tą ligę nosem.

- Patryk Małecki - Patryk dzisiaj zagrał najlepszy mecz w tym sezonie(może jeszcze z Zagłębiem jego gra stala na podonnym poziomie). Był prawdziwym liderem, brał na siebie ciężar rozgrywania piłki, odbierał, walczył, dryblował, mniej było tego chamstwa na boisku, jakim nieraz się popisywał. Potrafił przeprosić, uśmiechnąć się, jednym słowem złapał taki pozytywny luz. Ktoś z nim chyba porozmawiał. Krytykowałem go po ostatnich meczach, ale teraz biję mu brawo, bo dziś był zdecydowanie najlepszy na boisku. A rajd i bramka w takim stylu, jaki Małego charakteryzuje - dynamiczny, żywiołowy, bezkompromisowy. Brawo.

- Gra po ziemi - Po trzech meczach bezmyślnego kopania na oślep do przodu znowu zaczęliśmy grać ziemią. Rozgrywanie piłki po obwodzie, krótka wymiana podań w trójkątach, gra na jeden kontakt - to dzisiaj widzieliśmy. Być może było to wynikiem obecności Mauro, gdyż on dobrze organizował grę w środku pola.

-Kartka dla Marcelo - kpina jakich mało. Przez tępotę Mikulskiego tracimy najlepszego zawodnika w meczu z 3. drużyną w tabeli. Na Ruch wyjdziemy z parą stoperów Diaz-Jop, co mnie osobiście już teraz przyprawia o palpitację serca. Mam nadzieję, że może uda się złożyć odwołanie i zostanie ono rozpatrzone powytywnie, bo w przeciwnym razie będzie katastrofa. Nie chcę tu mówić o jakimś spisku. Po prostu tak beznadziejnych mamy sędziów. Dwa spalone Ćwielonga kiedy wychodził na czysta pozycję też z kosmosu.

-Kibice Odry - Babcie w kościele śpiewają żywiej. W drugiej połowie pomylili sobie chyba mecz piłkarski z gorzkimi żalami. W końcu wyłączyłem fonię w TV bo nie mogłem dłużej słuchać tego zawodzenia. Mam szczerą nadzieję, że był to ostani wyjazd do Wodzisławia w najbliższym czasie. Niech ta Odra w końcu spadnie, awansuje Pogoń, Górnik, Widzew i ekstraklasa zyska nie tylko sportowo, ale też kibicowsko.

Generalnie, wróciło stare. Gramy 15 min. strzelamy 3 bramki, reszta meczu to gra w chodzonego z naszej strony. Można narzekać, ale ja wolę to niż żenujący poziom z meczów z Cracovią, czy Legią. 3 pkt zdobyte, plan wykonany. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że graliśmy z ostanią drużyną w tabeli. Ale i tak nie było źle. Strzeliliśmy ładne bramki, ale sam mecz bez historii. Piłkarze jeszcze dłuugo będą musieli odbudowywać zaufanie w oczach kibiców. Mam też nadzieję że Kiro odblokował się już na dobre. Petarda z prostego podbicia - stadiony świata. Zobaczymy co będzie z Ruchem. Ten mecz dużo wyjaśni - będziemy mocno osłabieni. Jak wygramy - będzie to oznaczać, że te dwa ostatnie mecze to był tylko chwilowy kryzys.
Ostatnio edytowane przez fialo : 29.11.2009 o godz. 21:44.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly

Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
Odpowiedz cytując