|
Co do cytatu z trenera: "Pepe, dajcie im pograć"- robicie z igły widły. To nie było żadne kunktatorstwo tylko zwykłe fairplay. Odra wybiła w aut, bo leżał ich piłkarz, po naszym aucie Alvarez oddał Odrze piłkę też w aut. Ćwielong podszedł pod pressing i dlatego Skorża kazał mu zluzować i "dać im pograć".
Kartka dla Marcelo z kapelusza. Sędzia chyba nawet nie widział, co tam się stało. Dał kartkę, bo zawodnicy Odry rzucili się na Brazylijczyka. Do tego fatalne sędziowanie liniowego, który zepsuł nam trzy czy cztery świetne akcje. Inna sprawa, że po przerwie piłkarzom zabrakło motywacji, szczególnie przespaliśmy pierwszy kwadrans.
Mamy problem z atakiem. Ćwielong nie jest moim faworytem, a w ostatnich spotkaniach pokazuje się z fatalnej strony. Możliwe, że jest słabszy nawet od Łobodzińskiego. Pawła Brożka też już nie chcę oglądać w tej rundzie. Niech się chłop wyleczy, bo gra na 30-40%. Ponadto brak Brożka owocuje tym, że drużyna gra bardziej kolektywnie. Z Pawłem w składzie znacząca część akcji kończy się próbą przedziwnej gry kombinacyjnej między nim a Małeckim( na środku pola karnego w asyście 5-6 rywali).
Co do młodych- pierwsze minuty słabe. Leszczak bardzo bojaźliwie, Burliga zapominał, że trzeba biegać, w szczególności wracać się do defensywy. Z czasem się przebudzili. Leszczak kilka razy wziął na siebie ciężar gry, Burliga zanotował bodajże trzy dobre interwencje. Inna sprawa, że Burliga to dla mnie kandydat na prawe skrzydło albo nawet na środek ataku- chłop jest dosyć silny i wysoki, a bramki strzelać umie. Ale rozumiem decyzję trenera, bo w defensywie mamy pomór i bardzo możliwe, że Burliga z Ruchem będzie musiał zagrać.
|