a tak w ogóle to nie skaczcie za dużo po Jopie. Bo jaki by on nie był to za jego bytności w jakimś klubie za Bugiem wykopali taki jeden, najlepszy w swoim mniemaniu, klub z Polski z pucharów. Może on i nie rewelacja, ale na grajków z Mazowsza wystarczający (napinka i prowokacyjka, gdyby ktos z aktualnej stolycy nie zrozumiał

)
a teraz na poważnie: co wystarczy na Legię, to na Ruch może być za mało. Panie Macieju, myśleć!!!!!
Die Spassen san vorbei

(już i tak dużo przełknąć musieliśmy, szczególnie cwaniulę Oresta)