kto wie, czy najciekawsze nie była by wiadomość, co tak NAPRAWDĘ się w naszej szatni dzieje. Casus Petrescu to takie memento (ostrzeżenie). Nic nie mam (na razie ) od Piotra B. Ale w starciu trener - piłkarz podświadomie ustawiam się po stronie trenera. Szczególnie po tym, co Dan ostatnio osiąga. Wie chłop, co mówi.
edytka:
Island napisał:
Cytat:
|
Braciszek zostal posadzony na lawce za granie kaszany wiec Piotrek chcial pokazac trenerowi ze nie wolno zadzierac z Brozkam
|
mamy chwilę prawdy. Albo rządzą kaprysy albo konsekwencja.
Mam nadzieję, że obie strony się opamiętają, dogadają po męsku i każdy będzie po męsku robił to, co do niego należy. Każdy ma jakieś swoje widzenie świata i własnych ambicji. Czasami pobłądzi, bo się przecenia. Ale każdy może pogodzić cel osobisty z nadrzędnym (WISŁA). Na to liczę, a nie na głupie ambicjonalne wojenki.
Innymi słowy: wypić flachę, trenera przeprosić, trener się nie wygłupia i Piotr dalej robi porządną robotę na swojej pozycji. Na upartego kilka (nie za dużo) meczy w ME na otrzeźwienie. Pomogło Lechowi doprowadzenie do rozumu Rengifo, to i naszym nie zaszkodzi.