Trener ma tydzień, wie, jakimi ludźmi dysponuje. Od tego ma kiepełę , by wymyślić jak Wisełka ma zagrać. Czy to będzie non stop atak, czy to będzie wzmocniona obrona kontrami Małeckiego czy Kirma - mnie to rybka. Tak krawiec kraje, jak mu materiału staje, on ma coś wykombinować a piłkarze wykonać.
Cwany ( w dobrym rozumieniu słowa) Orest wymyślił co trzeba by nas pognębić, teraz kolej na pana Macieja.
Ja w pracy dostaję do szefa listę: to i to do zrobienia, o trudnościach mogę (ale nie muszę, jego moje problemy walą) zameldować w piątek, przy piwku, jak sobie z nimi dałem radę. Oczywiście o tym nie gadamy, bo on arkowiec

, jest tyle innych ciekawszych tematów.