|
Ja się dziwię, że Wam po serii Levadia-Amika-Legia-Pasy skacze jeszcze ciśnienie.
Ja już po meczu z Levadią stwierdziłem, że dla mnie sezon się zakończył i zdanie to podtrzymuje. Naprawdę mało mnie obchodzi, czy zdobędziemy MP - bo i tak nie zmyje się estońskiej plamy na Wiślackim honorze.
Jedyna szansa na rehabilitację to sukcesik (na sukces raczej nie wierzę) w europejskich pucharach, a więc awans do fazy grupowej PUEFA w przyszłym roku.
A patrząc na grę poszczególnych drużyn - oczywiście potwierdza się teza (nie tylko moja), że w tej lidze liczy się tylko Wisła, Legia i Amika. Z Polonii i Ruchu uchodzi para, reszta ma już znaczną stratę.
I mimo, że Legia gra straszną padakę, tracąc multum punktów z cieniasami, Amika podobnie a my przegrywamy wszystkie hitowe mecze - i tak nikt temu tercetowi nie może zagrozić.
To przykre, bo aż prosiłoby się, by jakaś ambitna drużyna wykorzystała ten sezon do zrobienia niespodzianki. Bo tak słabej ligi i tak słabych Amiki, Legii i Wisły jeszcze nie było. Ale oczywiście nie ma takiej drużyny, bo pozostałe kluby są bardzo słabe kadrowo, finansowo i organizacyjnie. Jaga miałaby szanse, ale ma -10 punktów w plecy.
Pojedynek o MP zamienił się w tragifarsę. Biorąc pod uwagę ideę fair-play i przyznając punkty za wrażenia sportowe, to w zasadzie powinno się ogłosić że nikt nie zasługuje na tytuł mistrzowski.
Co gorsza, będzie pewnie gorzej. Ciekawe, jak długo w Wiśle zostanie Brożek, a w Amice Lewandowski.
Amika mimo znaczących środków za Murasia nie załatała poważnej dziury w środku pola, Rengifo się zbuntował a Stilić znikł. I to miał być klub, który będzie naszą wizytówką ligi w Europie. Amika potrzebuje faktycznie kilku znaczących wzmocnień, tylko czy wyda na to pieniądze?
Legia - niby widać zalążki czegoś lepszego, ale po ponad 2 latach pracy Urbana i sporych możliwościach transferowych to trochę za mało. Póki Legia nie będzie miała solidnego trenera, będzie grała kichę. Bo moim zdaniem posiada całkiem przyzwoitych kopaczy - z tym składem powinna zdominować ligę. Kontuzje to jakieś usprawiedliwienie, ale nawet jak wszyscy byli zdrowi to (L) traciła punkty.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|