|
Wydaje mi się, że nie ma się o co ciskać. Sędziowie robią błędy i tak było wczoraj w Bełchatowie. Spalone z kapelusza to nie wina Małka, tylko liniowego. Jego błędem było przyznanie wolnego po którym padł gol.
Moim zdaniem, problem polega na tym że sędziowie (a już Małek w szczególności) łatwo ulegają presji, zwłaszcza gdy grają drużyny "z nazwiskiem" z kimś z niższej półki. Pewnie będziecie protestować, ale Wisła, Legia i Lech częściej niż reszta ligi mają szanse na przychylność sędziego. W zeszłym sezonie Małek też ulegał presji, ale w meczach Lecha z Polonią Warszawa. I nie ma sensu dopatrywać się w tym znamion korupcji, bo myślę, że sędzia który nie czuje się pewnie podczas meczu, zawsze będzie starał się nie zrobić krzywdy bardziej medialnej drużynie.
Na wszystkie kłopoty z sędziami odpowiedź jest jedna - zapis video do wglądu w trakcie meczu.
|