ToTylkoJa napisał(a):

oczywiście posłucham, bo to Ty jesteś ekspertem on mówienia kto jest bezczelny, a kto nie. Mój ty guru
o rzucie wolnym w meczu z Polonią się wypowiedziałem. Był i to oczywisty. Rywal wjechał Mięcielowi w nogi i w takiej sytuacji nieważne jest to, czy zawodnik miał piłkę, czy już ją kopnął. Obejrzyj powtórki.
Ja Ci mogę napisać np, że w tamtym sedziowie robili wszystko, żebyście zdobyli mistrza (ale tylko mogę powiedzieć, bo tak naprawdę to zdobyliście go załużenie, nasze gwiazdki nie zasługiwały na niego). Tak samo tylko ty możesz sobie mówic, jak to pomagają Legii. Bo jest mnóstwo spotkań, gdzie sędziowie robią mega błędy przeciwko Legii- ale skąd ty to możesz wiedzieć). Mecz Legii ze Śląskiem- obejrzyj gola dla Wrocławian, to ci wszystko wyjaśni. . Mecz Legii bodajże z Piastem lub Bytomiem- Chinyama wychodzi sam na sam, ale sedzia odgwizduje spalonego którego jak domyślasz się, nie było (dodam, że Chinyama nie trafił do bramki, ale nie zmienia to faktu, że sędzia popełnił błąd). Błędy się zdarzają- co ma w tym sezonie powiedzieć Zagłebie Lubin, które już x razy zostało oszukane?
i jeszcze raz napisze. Tak, Małek dziś sędziował bardzo źle. Ale nic nie jest czarno białe, tak jak chcesz to przedstawić (Legia zła, Wisła cacy)
|
Nie pretenduje do miana bycia "guru" kibiców Legii - zwłaszcza, że w temacie pt. bezczelność i zaprzeczanie oczywistości w żywe oczy i tak nikt nigdy Wam nie dorówna.
Kto tu mówi o jakimś rzucie wolnym z Polonią? Tam przekręty były inne (np: brak czerwonych kartek dla Radovica i Choto - już wtedy zaczęło się dbanie o punkty Legii w Bełchatowie). Sędziowie podarowali nam mistrza w poprzednim sezonie? No to wymień te mecze w których sprzyjali nam tak seryjnie, jak dziś Małek Legii w Bełchatowie. Czekam. Tylko żeby piekło wcześniej nie zamarzło. Jak to jest, że sędziowie na niekorzyść legii mylą się jednostkowo (bo faktycznie czegoś czasem nie zauważą), a gdy mylą się na korzyść Legii, to od razu w 10 sytuacjach z rzędu? Tak, wiem, to przypadek.
Mamy do czynienia z ewidentnym przekrętem. Już bardziej drukować Małek nie mógł, bo by go kibice BEłchatowa nie wypuścili z miasta, a i tacy jak Spidey nie mogliby go bronić rzucając idiotycznymi hasłami.
Nazywanie forowania Legii przez Małka i innych arbitrów zwykłymi błędami jest tak samo żałosne, jak robienie z Dark Queenu sztuki.