ToTylkoJa napisał(a):

mecz jaki był- każdy widział. Jest tylko jedno ale. Wislacy jak zwykle widzą tylko to, co komuś się dzieje.
W meczu z Polonią Warszawa niby czmeu nie było woilnego? Mięciel oddał piłkę i po odegraniu rywal wjechał mu w nogi. Rzeczywiście, wolnego nie było, bo jakże by mógł być. Sędzia musiał być z Legią.
Podczas meczu Wisła Legia (zapewne 99% osób oglądała to spotkanie) w pierwszych minutach meczu Smoliński dostał świetne podanie w pole karne, a sędzia odgwizdał spalonego (którego nie było). Nikt, ale to nikt się nawet o tej sytuacji nie zajęknął na tym forum. Dziwne?
Wolny z GKS-em. Może i naciągany. Nie od dziś wiadomo, że Radovic lubi robić jaskółki. Ale co macie do powtórki wolnego, to ja nie wiem. Może Wróbel powinien stanąć przed piłką, wtedy wolny mógłby być powtórzony? Wyszedł z muru jakieś metr lub nawet więcej(na oko), więc powótrka jak najbardziej wskazana.
Jawne s****ysyństwo? To jak nazwać sytuację, gdzie połowa zespołu Wisły jest na spalonym i pada nieprawidłowy gol? Każdy widzi wszystko u innych, u siebie tego nie dostrzega.
|
Nie bądź bezczelny i nie broń człowieka, który w żywe oczy drukuje i seryjnie gwiżdże na korzyść jednego zespołu.
Tu nie chodzi o jeden, czy dwa poważne błędy. Ale o o całe sędziowanie, mnóstwo sytuacji w których świadomie i seryjnie gwiżdże się dla Legii, przeciwko jej rywalom, subtelnie ich kartkując, przerywając akcje, wybijając z rytmu. Nie pierwszy raz. I nie pierwszy raz przez Małka.
A zestawianie tego z jednym błędem arbitra na korzyść Wisły (ile potem razy wowczas w tym meczu arbiter mylił się potem na naszą korzyść?), to już jest groteska. Nie ośmieszajcie się jeszcze bardzijej w tej Wawie.
Dbanie przez sędziów o Legię pokazuje, że liga nadal jest tak samo przeżarta korupcją i układami jak niegdyś.