Gówno prawda, nie wprowadzaj chłopaka w błąd. Sprawa kierowana jest do sądu, gdy nie chcesz przyjąć mandatu (najczęściej w trybie zaocznym-bez twojego udziału). Wydany zostanie wyrok i wtedy komornik przychodzi.
Ofsajd - tak to normalnie ze sprawą będzie cicho jakiś czas, później typ ze skarbówki przyjdzie z wezwaniem do zapłaty, choć czasem jest tak, że w ogóle nie przyjdzie i dadzą ci spokój. Nie masz nic to ci nic nie zrobią, ale jak zaczniesz pracować to ci ściągną z pensji albo ze zwrotu podatku plus koszty (jakieś 10zł).
Zapłać, niech się udławią tymi paroma złotymi.