Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16652
Stary 27.11.2009, 19:27
A ja się bardzo cieszę, że Brożek nie odszedł. Mimo, że ma beznadziejną formę. Bo i tak jest najbardziej produktywnym naszym zawodnikiem w ataku.

Natomiast dobrze by było, gdyby się wreszcie porządnie wyleczył. Jego kiepska forma na pewno w dużej części spowodowana jest niezaleczoną kontuzją.

A z 3 mln za Brożka Wisła zainwestowałaby 0 złotych, najpewniej zatrudniając kolejnego Beto.

W kolejnym okienku pewnie znowu zaczną się poszukiwania "darmowego i dobrego" napastnika. Takich jak wiadomo nie ma, więc przyjedzie na trening paru Nigeryjczyków i innych Afrykańców. I na tym się skończy.

A problem jest poważny. Po odejściu Niedzielana i Dawidowskiego liczyłem, że kogoś jednak na ich miejsce pozyskamy. Obaj byli bezproduktywni i obciążali budżet, ale faktem jest że Ćwielong nie jest napastnikiem. W rezultacie mamy pół-zdrowego Brożka, robiącego fochy Małeckiego i powracającego po kontuzji Boguskiego. Zdecydowanie za mało.

W drużynie musi być co najmniej 4 rzeczywistych napastników. Już Boguski jest naginanym napastnikiem, bo mimo niewątpliwych walorów w ofensywie jest bardzo nieskuteczny. Ćwielong to zupełny kosmos, z niego można zrobić ew. dobrego bocznego obrońcę - jest waleczny, wybiegany i nieustępliwy ale strzelanie goli nie jest jego powołaniem.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując