Wyświetl pojedynczy post
Bronex
Senior Member
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3614
Stary 27.11.2009, 18:38
Moim zdaniem Skorża obojętnie co by teraz nie zrobił to jest w głębokiej dupie. Z jednej strony 4 bolesne porażki , brzemienne w skutki a jest dopiero połowa sezonu. Prawdą jest ,że Skorża bardzo konsekwentnie zdobywa punkty na potencjalnie słabszych rywalach ,a z którymi nasi teoretycznie najgroźniejsi przeciwnicy te punkty tracą. Z drugiej strony uwzględniając nasze aspiracje europejskie Skorża budzi straszne obawy na przyszłość. Skorża to kolejny trener Wisły , któremu przychodzi zmierzyć się z pewnymi chronicznymi kłopotami ,które trwają chyba od 2004 roku. Chodzi mi tutaj o krótką ławkę. Brak konkurencji działa piekielnie demobilizująco na piłkarzy, którzy nie mając z kim rywalizować zaczynają lać na wszystko. Mało tego.Jest to pierwszy krok w kierunku lekceważenia trenera. Opowiadanie dyrdymałów o tym ,że w Polsce jest zawodowa liga w której grają zawodowi piłkarze można włożyć między bajki. W naszej lidze grają minimaliści ,którzy jak na polski rynek pracy są dobrze opłacani i to im wystarczy. Oni jakichś wielkich aspiracji po prostu nie mają. Jeżeli wyjeżdżają za granicę to po to aby spełnić marzenia o lepszych zarobkach a nie (co powinno być na pierwszym miejscu niejako warunkując te zarobki ) o podnoszeniu kwalifikacji poprzez indywidualny wysiłek. Dzisiaj jest tak ,że wypadałoby coś w tym składzie zmienić bo widać ,że umoczyliśmy trzy prestiżowe spotkania w lidze. Tylko zmienić co? Trenera w środku sezonu. Nie bardzo to już przerabialiśmy. Co więcej jestem przekonany ,że mimo tych porażek to my i tak MP będziemy. Tylko co z tego! Tak ja już wcześniej pisałem. Nam potrzebny jest trener ,który ma doświadczenie w prowadzeniu zespołu średniej klasy na zachodzie. Jak się takiego uda załatwić da mu się czas to jestem pewny ,że skok jakościowy długofalowo musi nastąpić. Wracając do konkurencji w zespole , warto nadmienić ,że niekoniecznie trzeba mieć miliony euro na nowych zawodników ,żeby takową konkurencję ukonstytuować. Jest inna droga. Trzeba mieć kogoś kompetentnego zajmującego się szkoleniem młodzieży. Gardłujemy ,żeby dać szansę młodym z ME. Pytanie pozostaje komu? Może być ,że Skorża boi się zaryzykować i trzyma tych chłopaków na smyczy. Może być tak ,że ci nasi wielcy spece pracujący z młodymi zawodnikami są zwyczajnymi darmozjadami ,którzy pracują w Wiśle za nazwisko i bojową przeszłość a nie za to ,że są w stanie każdą minutą swojej pracy dać wymierny efekt swojemy pracodawcy ,czyli nowej siły w ofensywie , defensywie którą potem będzie można spieniężyć. To co robi Kulawik , Moskal cz Kmiecik to jest tylko sztuka dla sztuki w obecnych realiach. Na **** nam ta cała zabawa jak nie ma efektów. Wielcy MP w ME i co z tego ilu z tych chłopaków można spokojnie wprowadzić do pierwszej drużyny Mistrza Polski... No ilu? Można i co najwyżej powypożyczać po Stalowych Wolach czy inny klubach niższych lig po to aby z nich nigdy nie wrócili. Tyle jest warte to szkolenie Kulawika, Kmiecika , Moskala .... 2 liga.... Wiecie dlaczego tak przyjemnie się ogląda Alvareza albo Marcela. Dlatego ,że oni w obszarze fundamentów na boisku robią wszystko co do nich należy. Dojebano się do Pablo o te wrzutki w meczu z Cracovią ale nikt nie ocenia ile ten chłopak pozytywnego wniósł do gry tego zespołu na przestrzeni całych dotychczasowych rozgrywek. Gdyby on miał dobrego pomocnika na swojej stronie to ofensywna gra na prawym skrzydle wyglądałaby zupełnie inaczej. Czasami widać wielką bezradność po Pablo jak ma rozgrywać cokolwiek z Wojtkiem.
Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę ,że niektórzy utożsamiają charyzmę z tym ,że ktoś piłuje mordę. Na nic piłowanie mordy jeżeli brak umiejętności. Przecież Sobolewski jest tym kim jest dlatego ,że jest po prostu bardzo dobrym i pewnym pomocnikiem a nie dlatego ,że rzuca ****ami na lewo i prawo jak nie idzie.
Jeżeli Cupiał chce realnie sobie pomóc i zrobić coś dobrego z tym klubem to moim zdaniem powinien wyjść od fundamentów. Inwestować w sztab trenerski (fachowców od drużyn młodzieżowych potrafiących kształtować zawodnika nie tylko piłkarsko ale mentalnie) ,kadrę menadżerską ,która mogłaby pozyskać nowych ludzi chcących wesprzeć klub finansowo . Dzisiaj się mówi trzeba transferów. Żądamy niemożliwego. Kupimy jak sprzedamy. To jest droga donikąd. Myślę ,że starsi kibice mnie zrozumieją , moje intencje ,ale czasami myślę ,że lepiej by było tych kolejnych MP nie zdobywać ale zacząć realną zdroworozsądkową sanację organizacyjną w tym klubie. Wszystkie MP trochę zdobywane są na zasadzie wielkiej improwizacji. A nam po tych 12 latach ery TF potrzeba już bardziej okrzepłych rozwiązań systemowych. Jeżeli ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy i zaczniemy od podstaw to jestem pewien ,że minie dekada i tego długu po prostu nie będzie.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 27.11.2009 o godz. 18:56.