Myślę, że Kosa to żadne panaceum na kłopoty Wisły. Nie ma żadnej Wisły w sercu, pamiętam mu kilka wywiadów i nigdy nie zapomnę. Nie nadaje się na żadnego kapitana, bo nie jest to człowiek czysty jak łza i oddany sprawie Gosiewski Kaczyńskim

Natomiast z pewnością jest to niesłychanie solidny i waleczny najemnik, świetny zawodnik i zmarnowany piłkarz (to samo z Szymkiem).
Konrad. napisał(a):

Nadają się - wejdą po przerwie.
|
też mi się wydaje, że jest to tylko fortel na czujne i zwarte szeregi przeciwnika. Najpierw w poczynania groźnej Odry wedrze się niepewność i pewne zakłopotanie (nie spodziewali się Diaza na środku, Jopa na ławce, a Łobo rozgrzewającego się przy linii bocznej), potem zmęczenie, a po przerwie na tak wykończonego psychicznie i fizycznie przeciwnika wejdzie świeżutki ŁOBO. Bramka z rzutu rożnego Marcelo. I kontrolujemy sytuację przesuwając Diaza na środek pomocy, a Jop wchodzi za Boguskiego i zajmuje miejsce na stoperze. Tak mi się wydaje, że to jest scenariusz pisany przez Macieja Skorżę.