Markus napisał(a):

Małecki nie jest bezczelny i butny, tylko chamski. To zupełnie coś innego. A charyzmy nie ma za grosz. I nie chodzi o bezczelność ukierunkowaną na skakanie do oczu kolegom za złe zagrania, tylko nastawioną na rzucanie się rywalom do gardeł, gdy śmią stawiać opór, stając mu i drużynie na drodze do celu.
Kosowski potrafił odpowiednio ukierunkować cały zapał i energie drużyny - nie na k...anie dookoła, tylko na walkę o to, co nasze.
Za Kosowskiego nie zdarzały sie żadne Lewadie, Valenrengi itd, bo on po prostu nie potrafił w ten sposób przegrywać. On nie umiał znieść sytuacji, w której jacyś tzw. leszcze robiliby z nim, co chcieli.
Ambicjonalnie nie zniósłby tego, aby jakiś "traktorzysta" woził go na lewo i prawo. Po prostu wk....ił by się i zaczął "zapierdalać" za dwóch.A z nim cały zespół.
Na tym polega urok charyzmatycznych przywódców i osobowości.
|
Święte słowa... Nie jest sztuką zejść po przegranym 0-4 meczu młodzieżówki i powiedzieć, że większość piłkarzy nie nadaje się do kadry i tylko on jeden gra tam na jakimś poziomie. To jest nic innego jak tylko głupota, szczególnie w obliczu tego, że sam nie strzelił karnego, a prócz głupoty także psucie atmosfery.
Z podrażnionym ambicjonalnie Kosowskim było tak, że gdy człowiek na niego patrzył to sam miał ochotę wejść na boisko i biegać od jednej bramki do drugiej.
Nie trzeba nic mówić, jak to często czyni Małecki... Powiedzcie mi czy Sobolewski coś mówi? Wypowiada się na temat gry? Nie... On w ogóle dla mediów nie istnieje... On daje przykład swoją grą...
Zaprawdę powiadam wam (

) charakter i ambicje piłkarzy nie po słowach, a po czynach (tych na boisku) poznać możecie...