Boleck napisał(a):

Markus jeśli chodzi o bezczelność i nieobliczalność to Małecki się nadaje
|
Małecki nie jest bezczelny i butny, tylko chamski. To zupełnie coś innego. A charyzmy nie ma za grosz. I nie chodzi o bezczelność ukierunkowaną na skakanie do oczu kolegom za złe zagrania, tylko nastawioną na rzucanie się rywalom do gardeł, gdy śmią stawiać opór, stając mu i drużynie na drodze do celu.
Kosowski potrafił odpowiednio ukierunkować cały zapał i energie drużyny - nie na k...anie dookoła, tylko na walkę o to, co nasze.
Za Kosowskiego nie zdarzały sie żadne Lewadie, Valenrengi itd, bo on po prostu nie potrafił w ten sposób przegrywać. On nie umiał znieść sytuacji, w której jacyś tzw. leszcze robiliby z nim, co chcieli.
Ambicjonalnie nie zniósłby tego, aby jakiś "traktorzysta" woził go na lewo i prawo. Po prostu wk....ił by się i zaczął "zapierdalać" za dwóch.A z nim cały zespół.
Na tym polega urok charyzmatycznych przywódców i osobowości.