Eustachy napisał(a):

Skorza z Bednarzem na pewno nie mieli gorszych warunkow finansowo-transferowych od Smudy czy Urbana. Wystarczy porownac. Mniej wiecej w tym samym okresie pyry zakupily : Arbolede (500 tys euro), Stilic (500 tys euro), Lewandowski (380 tys euro), Bandrowski (200 tys) i Peszko (za darmo). Lacznie za nieco ponad 1,5 mln euro. W tym czasie Skorza zakupil : Jirsak (700 tys), Diaz (300 tys), Lobodzinski (400 tys), Niedzielan (200 tys. za podpis). Wychodzi praktycznie to samo !!
A ci Hiszpanie z Legii, to w wiekszosci darmowi przeciez byli. Jedynie za wykupienie Astiza musieli wylozyc 400 tys euro i podobna kwote za Tejksiura. Jak do tego dolozyc Iwanskiego, to wcale nie wychodzi wiecej niz mial do rozdysponowania Skorza.
|
Sorry, tylko, że:
1) przyjście Jirsaka to autorski pomysł Bednarza, praktycznie Skorża nie decydował o jego przydatności do jego wizji więc, możesz jego odliczyć.
2) Powyższe zakupy Lecha to jedno okienko transferowe, w pozostałych okienkach też po stronach przybyli w Lechu figurowali gracze za których trzeba było zapłacić..... Pewnie nawet Dolha dostał jakąś dolę za podpisanie kontraktu - jak u nas Niedzielan
To Twoje mniej więcej jest trochę mylące, bo Smuda w swojej 3-letniej kadencji w Lechu wydał znacznie więcej niż Skorża
.
Co do tego, że Łobo to pomysł Skorży - nie zaprzeczam, ale jak wybijają Ci Kosowskiego na zasadzie nie - bo Boss gościa nie lubi, to pewnie ratoał się tym co mógł. Łobo stracił w Lubinie plac na rzecz pawłowskiego, tylko, że za Pawłowskiego krzyczało Zagłębie 1 mln, a Wojtuś miał sumę odstępnego wpisaną w kontrakcie i był praktycznie jedynym wówczas dostępnym prawym pomocnikiem na rynku...... To, że jego gra w Wiśle to równia pochyła - nie zaprzeczam, ale uważam, że Skorża gdyby został u nas Kosowski, nie ciągnąłby do składu Łobodzińskiego z horrendalnym kontraktem.