tofik napisał(a):

Nigdy się nie dowiemy czy są słabsi, jeśli będzie im dawał minutę w lidze. Sorry, ale nie wierzę i nie uwierzę, że Leszczak jest w obecnej chwili słabszy od Brożka, a Janik czy Burliga od Łobo.
Boi się i tyle. Bo gdyby powaznie na nich postawił, to nikt by nie miał mu za złe, gdyby faktycznie zawiedli. On woli zgrane karty. Jego wybór.
|
"Nigdy się nie dowiemy czy są słabsi" Tofik rany boskie,
KTO się nie dowie?! Skorża ma ich wystawiać mimo że uznaje za gorszych, bo kibice tak chcą i mu nie wierzą? Ma ich wystawiać bo ty tak chcesz? Bo
TY chciałbyś to ocenić? I co potem, ma robić na forum anikiete czy w następnym meczu ma wystąpić Leszczak, czy Kirm? (bo Leszczak zmienił Kirma nota bene)?!!
Skorża dopiero byłby ci..pą, gdyby sprawdzał forum i zastanawiał się "kogo by tu wstawić, żeby zadowolić rzeszę Tofików" ?! Myślicie, że Skorża jest podupcony i strzela sobie w kolano trzymając Łobodzińskiego ze strachu na murawie.
Ze strachu przed czym?!
Ze strachu powinien teraz Łobodzińskiego zdjąć, po tym co tu na forum się wypisuje, i wtedy dopiero jaj by nie miał....
ciacho napisał(a):

|
Pytam się w takim razie po co w klubie trzyma się tych co mają 18 sek? Pytam się po co się trzyma tych co mają 16? Toż nawet ja mam koło 13.
|
To była przenośnia i hiperbola w jednym
Też uważam że fatalnie, że mamy słabych graczy co zarabiają kupe kasy i przez to nie stać nas na innych. (roczna pensja Cantoro i Łobodzińskiego to ponad 500 tys EUR, a więc w sam raz, żeby kupić Sadloka czy Glika). Ale taki jest sport - jak kupowano Łobodzińskiego to był najlepszy w lidze, teraz jest cieniem samego siebie, jak przedłużano kontrakt z Cantoro, to był na prawdę wiodącą postacią drużyny. Tylko jasnowidz przewidzi takie rzeczy jak za 3 lata będzie grać piłkarz który teraz gra mega-super. Z Głowackim się udało, z Sobolewskim też, a Łobodzińksi i Cantoro to zmarnowane pieniądze. Niestety. Shit happens. Trzeba mieć albo trochę szczęścia i zakontraktować tych co im się granie nie odwidzi, albo kupe kasy i dokupywać następnych grajków, aż w końcu będzie 18 równorzędnych. Nam trochę szczęścia zabrakło z Łobodzińskim, Cantoro a kasy nie mamy...