wolfy napisał(a):

Napiszę to tylko raz:
Skorża nie jest ofiarą Wisły ani jej właściciela - Bogusława Cupiała.
Mam dość kultu Skorży - jestem przeciwny jego natychmiastowemu zwolnieniu, ale wolałbym aby już teraz szukano jego następcy. I mam tu na myśli realnych kandydatów, ponieważ wymaganie zachodniego trenera z nazwiskiem i doświadczeniem bierze się tylko i wyłącznie z oderwania wielu z was od rzeczywistości. Przypominam - Skorża przychodząc do nas nie miał żadnego znaczącego doświadczenia, nie miał też "nazwiska".
Uważam, że potrzebujemy takiego właśnie młodego trenera, który kształcił się i zdobywał doświadczenia w ligach o wiele silniejszych niż nasza (2 Bundesliga, 2-3 liga francuska bądź holenderska, 1,2,3 liga angielska). Chodzi o kogoś nie wychowanego przez Janasów, Piechniczków czy Engelów, kto z naszym bagnem nie ma nic wspólnego.
|
Skorża nie ma w Wiśle stworzonych warunków do całkowitego zdominowania konkurencji, skutecznej walki w pucharach, długofalowego rozwoju klubu, o pucharach nie mówiąc.
Tak jak Real i Barcelona mogą mieć czasem krysys, owocujący nawet porażkami z III ligowcami, tak tym bardziej ów kryzys może dopaść dużo słabszą Wisłę, grającą dużo węższą kadrą, pozbawioną pieniędzy, boisk treningowych itd. I zależnej od kopaczy o mentalności naszych ligowców, której żaden trener nie potrafi zmienić i z nią wygrać.
Dopiero co nieustannie dowodzileś, że na nic nas nie stać, a teraz nagle piszesz, że na wiele nas jednak stać? Że Wisła nie jest ofiarą okoliczności i swoich ograniczeń?
Zostaw te oksymorony na inne okazje.
Co znaczy stać nas na pokonanie Cracovi? Owszem i do tej pory prawie zawsze była za Skorży pokonywana. Tak samo zespoły nawet lepsze od Lewadii (np: Izraelczycy w zeszłym roku). Ale nie jesteśmy w sytuacji, w której możemy unikać kompromitacji i wtop, bez względu na to, kto byłby trenerem. Nie jesteśmy piłkarską potęgą - ergo, nie możemy oczekiwać, że się nie będą zdarzać i to o wiele za często.
Nie wybielam i nie gloryfikuję Skorży. Chętnie powitałbym w Wiśle lepszego trenera. Po prostu piszę jak jest.