1q2 napisał(a):

|
I na koniec ciekaw jestem co musi się zdarzyć by 1906% poparcia zamieniło się w 1906 procent poparcia zwolnienia....2 porażka z parchami?,kolejne porażki z Legią i Lechem?Nie zdobycie mistrzostwa?Kolejny blamaż w 1 rundzie?
|
Choć na tym forum jestem głosem broniącym naszego trenera, ale przyznam, że daleko mi do owych 1906% poparcia. Po prostu każdego trenera broniłbym, gdyby był w takiej sytuacji - czy to Zielińskiego, czy Smudę czy Nawałkę.
Powinien byc cel, i powinno być rozliczenie - bez awantur w międzyczasie w postaci takich akcji jak ma teraz miejsce. Jak trener ma łeb na karku, to zareaguje, jak nie, to rozliczymy się po sezonie. A celem w Wiśle nie jest, odmiennie niż w Lechu, Mistrzostwo Polski - to mamy zodbywać mimochodem. Celem jest Europa.
Gdyby to zależało ode mnie, Skorża miałby jasność:
"Panie trenerze, w przerwie zimowej zakontraktujemy 1-2 wolnych zawodników, więc proszę zmotywować swoich skautów, żeby kogoś solidnego znaleźli, i jeśli zdobędzie Pan Mistrzostwo, to dostanie Pan szansę zagrac z Wisła w pucharach. W razie braku sukcesu pucharowego, czyli faza grupowa co najmniej LE, to nasza współpraca się zakończy i następne 3 lata zesół budować będzie ktoś inny"
I gdyby odemnie to zależało, tym "kimś innym" z pośród polsich trenerów, byłby najchętniej Michał Probierz.
P.S. Uważam, że dla zbudowania drużyny na puchary powinno wystarczyć 3 lata i na koniec tego sezonu te 3 lata za Skorżą będą. To były komfortowe warunki w porównaniu do innych polskich drużyn, i ma się wykazać efektami. Gdyby jednak Skorży udało się zdobyć 3 raz Mistrzostwo Polski, i w końcu awansować do fazy grupowej pucharów, to niewątpliwie jego 3 lata można byłoby uznać za sukces. Dajmy mu szanse ten sukces osiągnąć. Petrescu też mógł awansować do fazy grupowej UEFA, ale go wywalono przed rewanżem z Iraklisem, co uważam za sku..rwysyństwo. Każdy powinien mieć swój czas. Dla mnie czas Skorży kończy się wraz pucharami 2010. No chyba, że znów pykniemy Shalke i Parmę
