As napisał(a):

|
Zwroc uwage ze Boniek twierdzi iz trenerzy maja ogromny wplyw na druzyne, pisze o tym na poczatku. Ale jak rozpoczyna sie mecz to winni sa tylko i wylacznie pilkarze bo to oni decyduja na boisku.
|
To by tłumaczyło casus Stefana Majewskiego...
Wybacz, ale nie widzę absolutnie żadnego sensu w tym, co napisałeś. Czyli co, jeżeli zawodnicy biegają po boisku jak potłuczeni i z uporem godnym lepszej sprawy wrzucają balony na głowy o wiele wyższych stoperów, to jest to tylko i wyłącznie ich problem? Maciuś jest bez winy bo jest mu bardzo przykro, a poza tym za wszystko już przeprosił?
Wybacz, ja w tym sensu nie widzę za grosz...
As napisał(a):

|
Nie przyznaje zibiemu calej racji ale napewno w jego wypowiedzi jest sens.
|
Jeżeli za ten sens uznać fakt, że piłkarze odpowiadają za wynik to tak. Tyle, że nikt tego nie kwestionuje.
Jeżeli drużyna przegrywa z powodu pecha lub przewagi umiejętności ze strony przeciwników - fakt, trenerowi nic do tego.
Jeżeli jednak drużyna gra źle, bez pomysłu i przez to przegrywa - problemem jest trener.
W dużym uproszczeniu.
My nie mieliśmy pecha ani z Levadią, ani z Lechem, Legią czy Cracovią. Nasi zawodnicy nie byli też aż tak słabi, żeby odwalić taką manianę z tymi drużynami.
Zresztą - wejdź na dowolne polskie forum piłkarskie i zacznij udowadniać, że Cracovia ma lepszych zawodników niż Wisła. Wyśmieją Cię nawet jej kibice, którzy swoje na temat tych asów wiedzą.