As napisał(a):

Bardzo ciekawy felieton Zbigniewa Bonska na interia.pl, podaje link
http://sport.interia.pl/felietony/bo...opaczy,1401955
I jeden bardzo konkretny, mowiacy wszystko komentarz:
Wystarczyło by dwa razy Boguski lepiej ustawił nogę i nie było by problemu ze zwalnianiem Skorży. Podobnie gdyby sedzia zobaczył ewidnetny faul na Małeckim w meczu z Lehem zaś w meczu z Legią Brożek i Małecki poprawnie ustawili stopę to były by trzy punkty w kazdym z tych spotkań i co i nie było by problemu ze zwalnianiem Skorży
|
Czysta demagogia.
Powtarzam - czysta demagogia.
Problem jest i niektórzy pisali o nim od dawna. Innym potrzeba było aż wtopy z Cracovią, żeby otworzyć oczy.
Jeżeli uważasz, że w tym sezonie brakuje nam szczęścia (w formie niepodyktowanych rzutów karnych, niewykorzystanych sytuacji etc.) to obawiam się, że nie mamy o czym rozmawiać. Powiem więcej - ewentualna wygrana z Cracovią niczego by w mojej ocenie Skorży nie zmieniła.
A Boniek to jeszcze nigdy niczego sensownego nie napisał. Albo pisze jakieś banały, albo próbuje wszystko brać na tzw. "chłopski rozum". W obu przypadkach - z marnymi efektami.
P.S. Z tekstu Bońka wynika wprost - Cracovia wygrała, bo ma lepszych piłkarzy, trenerom nic do tego

Ta sama Cracovia, która robi wszystko aby spaść z ligi drugi raz pod rząd.
Umówmy się - Boniek nie raz dawał do pieca, nie raz zabierał głos na tematy, o których nie miał pojęcia. Ale są pewne granice...