Heh...zauwazylem, ze glownym problemem zwolennikow zastapienia kims Skorzy jest strach, ze Skroza natychmiast zostanie zaangazowany przez Lecha lub Legie i wtedy dopiero bedziemy mieli przejebane

Zdecydujmy sie w koncu...slaby on, czy nie?
Fajnie to ujal jeden z przedmowcow: jestesmy ofiarami
ZA DOBRYCH wynikow z poczatku sezonu. Zespol grajacy wszystkie mecze na wyjezdzie, z waska kadra bez zmiennikow, zdziesiatkowany kontuzjami wygrywal mecz za meczem, podczas gdy pozostale zespoly graly normalnie. No i wdupie sie nam (kibcim) poprzewracalo, kiedy doszly nastepne kontuzje i wyniki znormalnialy (czyli wpadki).
Przed sezonem, wobec odejscia Zienczuka, Baszcza, kontuzji, calego sezonu granego na wyjezdzie w sosnowieckim kurniku na lamach tego forum przewazaly opinie, ze ten rok to maks puchary. Teraz widac, ze nie docenialismy..........no wlasnie...kogo?
Skoro wiec realnie patrzac dorobek punktowy i miejsce Wisly w tabeli sa jak narazie
POWYZEJ naszych, kibicowskich przedsezonowych prognoz to czyja to zasluga? Zyciowej formy Pawla Brozka?
I nie przekonacie mnie, ze to liga slaba - Lech i Legia graja w tej samej lidzie i ogladaja nasze plecy. Legia dodatkowo u siebie. Oddajmy cesarzowi co cesarkie:
to chyba jednak zasluga Skorzy
Daleki jestem od ferowania hasel "1906% poparcia" i podobnych, i tez mnie boli porazka z Cracovia, tym bardziej, ze musialem to ogladac na zywo, ale bez przesady - nie wylewajmy na Skorze kubla pomyj. Ma jeszcze pol roku, potem eliminacje LM a potem przyjdzie czas rozliczen. I albo nastepne 3 lata, czego jemu i nam zycze, albo zmiana.....
P.S. sorry za brak polskich znakow - post napisany z komorki::(