Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3436
Stary 25.11.2009, 00:12
Sprawa z trenerami w Wiśle jest prosta, żaden nie będzie tu rządził. A gdy nie rządzi, to piłkarze robią co chcą. Nam potrzeba takiego Smudy, który w szatni ma poważanie.

To poważanie trener zdobywa albo stosując musztrę w drużynie, albo przekazując im świetny warsztat techniczny, dzięki któremu grajkowie widzą, że się rozwijają, albo wchodząc niemal w koleżeńskie relacje z zawodnikami, samemu będąc profesjonalistą i oczekując tego samego od graczy. Skorża to trzeci typ, a w momencie, w którym do tego dopuścił (czyt. uwierzył, że polscy piłkarze będą pro) - na boisku nie rządzi i nie dyryguje on, lecz Brożek z Małeckim. Drugi wariant jest w polskiej lidze nie do zrealizowania z wiadomych powodów i tak zawodnicy by go nie przyswoili, więc pozostaje wariant numer 1. Trzeba nam rozsądnego rzeźnika, który zarabia tyle, że bardziej się będzie opłacało wywalić grajków niż jego. W Polsce takiego już nie znajdziemy raczej. Więc jedyna opcja to trener zagraniczny z samym tylko takim nazwiskiem, którego by się po prostu "gwiazdory" bały.

Zależy co leży, co jest naszym celem - bo ja jestem na 100% przekonany, że Skorża zdobędzie z nimi mistrzostwo Polski. Dlaczego? Bo to jest styl Janasa, w naszej lidze jest dużo więcej ogórków niż "klasowych" drużyn. Wniosek? Nawet jeśli przegramy wszystkie prestiżowe mecze, a siekniemy ogórków - mamy (dzięki wpadkom innych z ogórkami) przewagę w lidze. Tak samo Janas awansował na MŚ.
Wada? Pewien poziom jest nie do przeskoczenia - a tym poziomem jest dla dzisiejszej Wisły dobrze ułożona drużyna pokroju Levadii, Legii, Lecha czy Cracovii. I z tym z roku na rok będzie coraz gorzej jeśli chodzi o przeciwników w Europie.

Rozwiązania? Dwa. Albo zostajemy przy tym, przy czym jesteśmy i z naiwnością dziecka czekamy na cud, albo wybieramy drugą opcję. Jest jeszcze kilka spotkań do końca roku, to dobry moment na rozglądnięciem za zagranicznymi fachowcami, a przy okazji można poobserwować, co zrobi z Polonią Bakero. W zimie podziękujemy panu Maćkowi za współpracę i damy nowemu trenerowi pole do pracy.

Wady tego rozwiązania? Nie wiadomo czy nas stać na taki manewr. Skorża odejdzie najprawdopodobniej do Lecha lub Legii, przez co stworzy się naprawdę bardzo groźny konkurent do walki o MP, z drugiej jednak strony - zostawienie Skorży (również menedżera) na przyszłe pół roku, może wyrządzić poważne straty dla klubu i kolejny zmarnowany rok, jeśli chodzi o grę w pucharach.

Sprawa jak zwykle rozbija się o pieniądze. Jeśli nas stać na dobrego zagranicznego trenera, to ja osobiście bym się nie wahał.