koyoot napisał(a):

|
I ja wlasnie o tym pisze. Cos czuje ze jesli zwolnimy Skorze, bedzie powtorka z rozrywki, czyli pojdzie do innego klubu w Polsce(bo gdziezby indziej mogl isc?) a my bedziemy chlipac nad rozlanym mlekiem ze trzeba bylo go zostawic na stanowisku, identycznie jak chlipiemy wszyscy po zwolnieniu Dana Petrescu. Dlatego my tez musimy sie nauczyc na bledach ze to pilkarzy nalezy dobrac do wizji trenera a nie trenera do wizji pilkarzy.
|
Oj nie porównuj obecnej sytuacji do tej z Danem. Jak długo pracował Dan, a ile w Wiśle jest Skorża? gdyby był pół roku, powiedzmy rok, sam bym krzyczał, żeby dać mu szanse. On jest 2,5 roku i drużyna nie dość, że nie robi postępów, to jeszcze się cofa. Oprócz mistrza, którego z takim składem i przy pomocy Legii i Lecha zdobyłaby moja teściowa, Skorża nie osiągnął z Wisłą nic!
Dan nie miał czasu na nic, a Pan Maciej na wszystko. Po 2,5 roku drużyna nie ma stylu, nie ma pomysłu, piłkarze nie mają wyuczonych schematów, klepana jest jedna i ta sama taktyka bez względu na przeciwnika i przebieg meczu, jednym słowem - dwa kroki w tył. I to jest sedno sprawy. Nie ma żadnych ale to żadnych symptomów, że Skorża jeszcze cokolwiek z tą drużyną zrobi. Więc porównanie do Dana mija się z celem.
jeśli Skorża miałby odejść, to w zimie. Nowy trener musi mieć minimum pół roku czasu przed eliminacjami do LM lub UEFA. Zwalnianie Skorży po sezonie to byłby dopiero strzał w kolano.
P.S. Co to znaczy, że piłkarzy trzeba dobrać do wizji trenera? A kto Skorży dobierał piłkarzy? Cupiał? Nie mówiąc o tym, że nawet jak miał dobrych piłkarzy, to Wisła grała piach w Europie. Tyle.