FraMat napisał(a):

To naprawde nie wiesz jak sie to robi?
Przysłowie mowi, że jak chcesz psa uderzyc, to kij zawsze się znajdzie.
Przyklad:
Wystarczy wprowadzić zmiany do regulaminu pracy nie zmieniając kontraktu.
Wystarczy zapis, że jeśli pilkarz Wisły przed meczem (24 godziny przed) , lub bezpośrednio (w ciągu 24 godzin) po meczu zostanie przyłapany na imprezie w knajpie (lub bedzie po alkoholu) to za pierwszym razem kara finansowa, za drugim razem wylot dyscyplinarny.
Zapewniam, że akurat ci kopacze, którzy najbardziej zawodzą sa jednoczęsnie najczęstszymi bywalcami knajp.
A ci, ktorzy zachowują się na boisku profesjonalnie, nie chodzą na takie imprezki
Wtedy można odbic sobie kasę na leserach i leserów zwolnić bez odszkodowania.
Pracodawca, który wprowadził w regulaminie zmiany nie wpływające na elementy umowy, nie musi dokonywać wypowiedzeń warunków umów o pracę. Obowiązek przychodzenia do pracy przygotowanym jest i tak elementem umowy o pracę.
|
Nie jestem specjalistą od prawa pracy ale chyba obowiązuje to przy normalnym zatudnieniu natomiast nasi piłkarze są chyba zatrudnieni na umowę o pracę.
Myślę że też nie można sobie wprowadzać od tak zmian w regulaminie jak się chce bo co by było gdyby ktoś wymyślił że wcale im nie wolno pić alkoholu bo to przeszkadza im w pracy
Takie rzeczy chyba zamieszcza się w kontrakcie (np. zakaz jazdy na motorze), który obie strony podpisują