jeszcze pare lat temu zapewne przezywalbym to bardzo(Np po przegranym meczu z Lazio nie bylem 2 dni w szkole

) Teraz jednak widzac styl gry Wisly,zaangazowanie naszych zawodnikow,robienie z nas idiotów w wywiadach po porazkach,jakos latwiej mi to wszystko...ogarnac...
A co robilem po przegranym meczu? Pogralem sobie na mojej gitarze basowej
