|
W sumie ja powiem od siebie że jakiegoś konkretnego sposobu nie mam, ale tak samo przezywam wszystkie mecze szczególnie te z odwiecznymi rywalami o najwyższą stawke i po takim przegranym meczu jaki np. miał miejsce w niedziele to normalnie mnie ch.j strzela...nie wiem co mam z soba zrobić, cały tydzień spierd..ony, wszystkiego mi się odechciewa i ogólnie nastrój fatalny.Po samym meczu to mam ochote coś rozpie..olic ale się staram powstrzymywac ale złość jest wtedy nie do opisania z nikim mi się nie chce gadać i wszystko mnie w****.a.Jestem ciekaw czy Nasi piłkarze wiedzą co My czujemy po takim meczu i jak nas to potrafi zdołować, że tak powiem.To jakaś fanatyczna depresja po meczowa...
|