Raphael napisał(a):

|
Samo mistrzostwo to przede wszystkim kolejna szansa na awans do LM lub co najmnej do grupy Ligi Europy (łatwiej tam wejść będąc mistrzem, takie są zasady). I tu jest okazja na dalszy rozwój klubu. Wolałbyś oddać tę szansę Lechowi albo Legii w zamian za pojedyncze zwycięstwa z nimi w lidze?
|
A, to o taki "rozwój" ci chodziło.
To ja mam takie pytanie: a jeśli znów trafimy na Levadię, a Maciuś po raz kolejny ustawi "szczyt formy" na termin bliżej nieokreślony?
Jeżeli nie jesteśmy w stanie zagrać dobrego meczu, jeżeli wygrywamy tylko z ogórami, gramy bez stylu, ambicji i taktyki - nic w pucharach nie osiągniemy.
Mistrzostwo Polski to jest tytuł, jest ważny sam w sobie - ale nie ma nic wspólnego z rozwojem naszego klubu! Dorośniesz trochę, poobserwujesz naszą ligę to może zrozumiesz, że żadnej tego typu zależności nie ma. Prześledź losy dotychczasowych mistrzów Polski ze szczególnym uwzględnieniem naszego klubu, a później przestań traktować nas jak idiotów.
Nasza piłka jest żałośnie słaba, a my na jej tle niczym pozytywnym się nie wyróżniamy. Ktokolwiek zostanie mistrzem na bank dostanie w czapę, może nawet od razu w pierwszej rundzie eliminacji.
Rozwój dla nas to nie zostanie najlepszym wśród ułomnych, tylko poczynienie kroków w stronę średniej europejskiej.
Zatrudnienie fachowców w pionie sportowym, szkolenie młodzieży, marketing - to są nasze płaszczyzny rozwoju.
My się nie rozwijamy. Jesteśmy nie tylko żałośnie słabi, ale dodatkowo zostaliśmy upokorzeni w meczu derbowym z żenująco kiepską ( nawet jak na nasze warunki ) drużyną. Skoro nawet to minimum przyzwoitości nie zostało osiągnięte, trudno mieć pretensje do kibiców, że powiedzieli "Pas!".
Nie graj proszę na emocjach, nie opowiadaj bajek o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Nie pouczaj.
Po prostu - nie wkurzaj nas.